Skip to main content

Suimah (the bird)

Our “pet collection” has grown this year to include a new member: white-breasted waterhen Amaurornis phoenicurus, that lives near our raft and visits us occasionally (four times already I've seen it come out of our kitchen with a beak full of something suspicious). We’ve named it Suimah after our field co-ordinator who lived with us on the raft last year for the whole of our stay, and the only thing stopping her from joining us now is the fact she’s about to have a baby.

Incidentally, Suimah (the bird) also has a family and I’ve spotted at least four A. phoenicurus walking around here – two looked like this year’s hatchlings.

Another animal with whom we’re on the first name basis is Victor – Varanus salvator, who has an amazing ability to change his appearance. Sometimes we see a small, 50 cm long Victor basking in front of our raft and at other times we see a 2 m long Victor swimming nearby. Of course, I’m aware there might be more than one V. salvator in Mesangat (even though we never see more than one at a time) but as with Anton, it’s easier to just use one name for all the members of the species.

The only exceptions are the crocs: since the whole point is to be able to tell them apart, each one gets a different name. Plus, it was nice to be able to shout “Stevie! It’s you again?!” when we caught the same tomistoma for the third time. This season I’m naming them in alphabetical order, hence: Albert, Borys, Charlie and now Diego.

Suimah (the bird) about to steal rice from our kitchen

Suimah (the person) preparing rice in our kitchen


Nasza kolekcja zwierząt, z którymi jesteśmy na „ty“ powiększyła się w tym roku o bagiewnika białopierśnego Amaurornis phoenicurus, która mieszka naprzeciwko naszej tratwy i czasem nas odwiedza (już cztery razy widziałam jak weszła do kuchni i wyszła trzymając w dziobie coś podejrzanego). Nazwaliśmy ją Suimah, na cześć naszej koordynatorki, która była z nami w zeszłym roku 2 miesiące na tratwie, i jedyne co powstrzymało ją przed dołączeniem do nas w tym roku to fakt, że jest w ósmym miesiącu ciąży.

Suimah (ptak) okazała się również posiadać rodzinę, i widziałam co najmniej cztery A. phoenicurus kręcące się po okolicy – z czego dwa wyglądały na tegoroczne młode.

W okolicy tratwy stacjonuje również Victor – Varanus salvator, który posiada dość niezwykłą umiejętność zmiany wizerunku. Czasem widzimy około 50 cm Victora wygrzewającego się na słońcu naprzewciwko tratwy, a czasami płynącego Victora, który ma dobre 2 m. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w Mesangat może znajdować się więcej niż jeden V. salvator, ale tak jak w przypadku Antona, łatwiej jest używać jednego imienia dla wszystkich przedstawicieli danego gatunku.

Jedynym wyjątkiem są tu krokodyle, którym z racji tego, że musimy umieć je rozróżniać, nadajemy indywidualne imiona. Poza tym, przy trzecim złapaniu tej samej tomistomy miło było krzyknąć „Stevie! To znowu ty?!“. W tym sezonie idę alfabetycznie, stąd Albert, Borys, Charlie i teraz Diego.

Comments

  1. Borys? Like Borys Akunin? (sa jeszcze dwa inne Erasty, ale tylko po rosyjsku.. aha, i btw, widzialam angielska wersje ksiazki Marka Krajewskiego - polskie kryminaly po angielsku, popatrz jak to swiat idzie do przodu :) )

    ReplyDelete

Post a Comment