Skip to main content

Storm's Stork


After a short rest in Muara Ancalong we're back in Mesangat. Our boat was loaded with bananas (to share with Anton), durian, new batteries, water and my clean laundry so halfway to the raft we started to sink! Fortunately Pak Iwan was going with the second boat. I had to get out of the sinking boat and move to Pak Iwan's in the middle of the river and as soon as I did that, the boat stopped sinking and got to Mesangat much faster than us. I could be insulted but will choose to blame that boat. It had holes.

Going in the slower boat turned out to be pretty lucky – apart from the moment I got smacked in the face by a tree branch – as we got to see the Storm's stork Ciconia stormi. The species is pretty rare, inhabits wetlands in Borneo, Sumatra and Peninsular Malaysia and is classified as 'Endangered' on IUCN Red List. We see them in Mesangat from time to time.

And in keeping up with the theme of getting photos of rare animals – I got a picture of it flying away. Of course it doesn't beat the C. siamensis photos, but not every day can be filled with crocodiles.

Ciconia stormi over Mesangat


Po krótkim odpoczynku w Muara Ancalong jesteśmy spowrotem w Mesangat. Nasza łódka była wyładowana bananami (podzielimy się z Antonem), durianem, nowymi bateriami, wodą i moim czystym praniem, więc w połowie drogi zaczęliśmy tonąć! Na szczęście Pak Iwan płynął w drugiej łódce. Musiałam przesiąść się do jego łodzi na środku rzeki, po czym nasza tonąca łódka natychmiast przestała tonąć i popłynęła do Mesangat znacznie szybciej. Mogłabym wziąć to do siebie, ale uznam, że to wina łódki. Miała dziury.

Przejście do wolniejszej łódki w sumie wyszło mi na dobre – poza momentem, kiedy dostałam jakąś gałęzią w twarz – bo widziałam bociana garbatego Ciconia stormi. To rzadki gatunek, który występuje na mokradłach Borneo, Sumarty i Półwyspu Malajskiego i jest w Czerwonej Księdze Zagrożonych Gatunków IUCN.

Udało mi się wobec tego zrobić kolejne zdjęcie z serii “rzadkie zwierzęta” - odlatujący Ciconia stormi. Oczywiście, to nie to samo co zdjęcia C. siamensis, ale nie każdy dzień jest pełen krokodyli.

Comments