Skip to main content

Euro


We're back in Mesangat again. Suimah (the person) arrived last night completely covered in mud after getting stuck for two hours on the broken road between Samarinda in Muara Ancalong. But she brought us ice cream flavoured biscuits, bread, a giant orange, mint tea, mosquito repellent and a lot of glue.

These already make my life on the raft much more comfortable, but amazingly now we also have a TV in Mesangat! Pak Iwan and Pak Ing (and all the other fishermen) want to watch Euro 2012. So today they brought the TV and aerial from the Yayasan Ulin office and are installing it on the raft. It's not certain if we'll get reception here (I don't think anyone has tried watching TV in Mesangat before) but if we do, we'll be able to watch the matches after surveys. And some of them are in Poznań, my home town! Clearly, even living on a raft in the middle of East Kalimantan I didn't escape the Euro 2012 craze – but I'm quite looking forward to watching it now.

On a related note, Koko (the tomistoma named after the Polish team Euro song) is still holding on to his radio transmitter and I'm finally getting some nice data on his movements. And as the water level is dropping there's a chance we'll finally find more tomistomas.

Pak Iwan and Pak Ing taking the aerial from Muara Ancalong




Wróciliśmy do Mesangat. Suimah (człowiek, nie ptak) przyjechała wczoraj wieczorem cała pokryta błotem, po tym jak na dwie godziny utknęła na zniszczonej drodze między Samarindą i Muara Ancalong. Ale przywiozła nam ciasteczka o smaku lodów, chleb, gigantyczną pomarańczę, herbatę miętową, środek na komary i dużo kleju.

To już znacznie poprawiło moje warunki mieszkaniowe na tratwie, ale teraz mamy tu również telewizor! Pak Iwan i Pak Ing (I wszyscy pozostali rybacy) chcą oglądać Euro 2012. Więc dziś zabrali telewizor i antenę z biura Yayasan Ulin i instalują je na tratwie. Nie jest pewne, czy uda nam się złapać tu zasięg (chyba jeszcze nikt nie próbował oglądac telewizji w Mesangat), ale jeśli tak, to będziemy mogli oglądać mecze po powrocie z poszukiwań. Więc mimo, iż wyjechałam z Poznania i Euro spędzam mieszkając na tratwie na środku Borneo, nie udało m się całkiem uciec od futbolowego szaleństwa. I szczerze mówiąc, chętnie obejrzę kilka meczy.

Szczegolnie, że Koko w koncu z nami współpracuje i trzyma się swojego nadajnika, więc zebrałam już sporo danych dotyczących jego życia w rzece Mesangat. Poziom wody również zaczął opadać, więc jest szansa, że złapiemy jeszcze więcej tomistom.

Comments