Skip to main content

Orlitia


After our Monday off in Muara Ancalong we're back in Mesangat. We were coming back in the slowest boat in the world, so the journey that normally takes about 30-40 minutes took us almost two hours. And there was nothing remotely interesting to see on the way.

But back on the raft, there was a Malaysian giant turtle waiting for us. One of the fishermen caught Orlitia borneensis on a fish hook. The species is Endangered and sometimes we find it in Mesangat. More often we get another species – Asian softshell turtle Amyda cartilaginea. But they are very aggressive and constantly try to bite and scratch. Bit like C. siamensis. They're also sometimes kept for meat. O. borneensis on the other hand is the chelonian version of tomistoma – calm, docile and easy to handle.

Orlitia borneensis



Trying to leave inconspicuously




Po wolnym poniedziałku w Muara Ancalong jesteśmy spowrotem w Mesangat. Wracaliśmy najwolniejszą łodzią świata, więc podróż, która normalnie trwa 30-40 minut zajęła nam prawie dwie godziny. I po drodze nie widzieliśmy nic ciekawego.

Ale na tratwie czekał na nas żółw malajski olbrzymi. Jeden z rybaków złapał Ortilia borneensis na haczyk. To zagrożony gatunek na który czasem trafiamy w Mesangat. Znacznie częściej mamy doczynienia z innym gatunkiem żółwia: Amyda cartilaginea. Ale są one bardzo agresywne i ciągle próbują gryźć i drapać. Trochę jak C. siamensis. Są również czasem zjadane. Z kolei O. borneensis jest żółwim odpowiednikiem tomistomy – spokojny i łatwy do opanowania.

Comments