Skip to main content

Wallie


Last night we caught Wallie – another tomistoma. This one is also new, which means that we haven't recaptured (or seen) a single tomistoma marked last year. I wonder where they all are. And if Stevie is still alive.

As we paddled through the flooded forest in Pak Brahim's small boat last night I was thinking how great it will be to finally get to the hotel in Samarinda on Saturday, sleep in an actual bed with clean sheets in an air-conditioned room and have a real shower. With hot water. And just as I thought this, five macaques peed on me from a tree. So although Mesangat is most accommodating I can't wait for Saturday!

Wallie

Anton at night - right after he peed on me


Wczoraj w nocy złapaliśmy Wallie'ego – kolejną tomistomę. Ta też jest nowa, co oznacza że nie złapaliśmy (ani nie widzieliśmy) ani jednej tomistomy oznaczonej w zeszłym roku. Ciekawe gdzie one wszystkie są. I co u Stevie'go.

Kiedy wczoraj przepływaliśmy przez zalany las w małej łódce Pak Brahima myślałam sobie jak fajnie będzie w końcu zanocować w sobotę w hotelu w Samarindzie, wyspać się z prawdziwym łóżku z czystą pościelą w klimatyzowanym pokoju i wziąć prawdziwy prysznic. I właśnie kiedy marzyłam o przysznicu pięć małp nasikało na mnie z drzewa. Widać, że Mesangat stara się spełniać moje życzenia, ale już nie mogę się doczekać soboty!

Comments