Skip to main content

Crocodile attack


Although I left Indonesia last month, life in Mesangat doesn't just stop when I'm not there. A few weeks ago I've received rather distressing news that Pak Jay has been attacked by a crocodile. Luckily he survived and will be ok, but he got a few nasty bites to his shin and thigh. Apparently it happened when he was pushing an underwater log with his leg to untangle a fish hook. Suddenly a crocodile grabbed his leg and the small boat was capsized but he managed to grab onto a tree. And then make it back to the rafts.

This is the first crocodile attack on a human ever reported from Mesangat. And there are several questions that arise:
Which species attacked him? Pak Jay doesn't know. Other fishermen claim it was C. siamensis and they might be right. The area where it happened is known to have Siamese crocodiles, but tomistomas are also seen nearby. Neither of the croc species that live in Mesangat attacks humans often, so it's equally likely that it was a tomistoma. It might have been possible to determine the species form the bite marks but this was probably not the doctors' priority.
How big was the croc? Probably quite big. Understandably Pak Jay didn't measure it, but from the size of the wounds I would assume it was probably around 2 m long.
Is Pak Jay going to be all right? Hopefully!
Is Mesangat lake dangerous? It's always been dangerous. It holds breeding populations of two crocodile species. And although both of these species are very shy, putting your foot or any other body part next to a large crocodile is never a great idea. I suspect Pak Jay kicked the log that was right next to a crocodile resting on the bottom and the resulting attack was just the croc's defence.
What will happen to Mesangat crocodiles now? Hopefully nothing different to what has been happening so far. In many cases, both in Borneo and around the world, crocodiles are hunted after fatal attacks. Of course I'm not in Mesangat to talk to the fishermen, but since this was a very uncommon situation and Pak Jay is still alive I expect nothing bad will happen to the crocs. But I hope the fishermen will now be more careful when threading in Mesangat water. We see baby crocs there so often we tend to forget they get big.


The video we should have shown Pak Jay (source: Birdboxstudio)


Chociaż wyjechałam z Indonezji miesiąc temu, życie w Mesangat toczy się dalej. Przed kilkoma tygodniami dostałam dość przykrą wiadomość, że Pak Jay został zaatakowany przez krokodyla. Na szczęście przeżył i już dochodzi do siebie, ale ma kilka paskudnych ran na łydce i udzie. Podobno został zaatakowany kiedy usiłował odepchnąć nogą pień, w który zaplątał się jego haczyk. Nagle krokodyl złapał go za nogę i przewrócił łódkę, ale Pak Jay zdążył chwycić się drzewa. A następnie wrócić na tratwy.

To pierwszy przypadek ataku krokodyla na człowieka w Mesangat. I naturalnie nasuwa się kilka pytań:
Który gatunek go zaatakował? Pak Jay nie wie. Inni rybacy twierdzą, że to C. siamensis i być może mają rację. W miejscu ataku trafialiśmy wcześniej na C. siamensis, ale tomistomy też są w pobliżu. Oba gatunki występujące w Mesangat bardzo rzadko atakują ludzi, więc równie dobrze mogła to być tomistoma. Być może dałoby się rozpoznać gatunek po śladach zębów, ale to prawdopodobnie nie było priorytetem dla lekarzy opatrujących nogę Pak Jay'a.
Jak duży był ten krokodyl? Pewnie całkiem spory. Pak Jay go nie zmierzył, ale po rozmiarze ran domyślam się, że miał około 2 m długości.
Czy Pak Jay wyzdrowieje? Mam nadzieję!
Czy jezioro Mesangat jest niebezpieczne? Mesangat zawsze bylo niebezpieczne. Żyją tam i rozmnażają się dwa gatunki krokodyli. I choć są bardzo płochliwe, to podstawienie jakiejkolwiek części ciała pod nos dużego krokodyla nigdy nie jest najlepszym pomysłem. Podejrzewam że pień, który kopnął Pak Jay był tuż koło leżącego na dnie krokodyla, a atak był po prostu formą obrony.
Co się teraz stanie z krokodylami w Mesangat? Pewnie nic. Na Borneo, jak i w innych częściach świata, po śmiertelnym ataku często urządzane są polowania na krokodyle. Oczywiście nie jestem w Mesangat i nie rozmawiałam z rybakami, ale ponieważ ten wypadek był bardzo niezwykły i Pak Jay żyje to podejrzewam, że nikt nie będzie krokodyli niepokoił. Mam jednak nadzieję, że teraz rybacy będą ostrożniejsi brodząc w wodzie jeziora Mesangat. Widujemy tam tyle malutkich krokodyli, że zapominamy na co mogą wyrosnąć.

Comments

  1. Witaj,
    zapraszam Cię ( jako twórcę tego bloga ) oraz Twoich gości na portal blogbook.pl, który jest pierwszym w sieci serwisem zbierającym w jednym miejscu blogi i posty.

    Ideą i celem stworzenia tego serwisu jest zebranie jak największej ilości blogów i przedstawienie ich w prostej i przystępnej formie dla czytelników,
    aby w jednym miejscu mogli czytać posty z różnych dziedzin nauki, życia, sportu itp.

    Mam nadzieję, że też weźmiesz udział w tej akcji i Twój blog dołączy do tego grona, a Tobie pozwoli zwiększyć rozpoznawalność oraz oglądalność Twoich wpisów.
    Zarejestruj się ( 1 minuta ) i w „Profil”->”Twoje blogi” dodaj swój blog. I tyle. Reszta dzieje się automatycznie.

    Serdecznie zapraszam i wierzę, że już niedługo przeczytam Twoje posty na blogbook.pl.

    Pozdrawiam i pozostaję do dyspozycji w przypadku pytań lub wątpliwości

    Michał Ludczyński

    www.blogbook.pl


    PS.
    Projekt jest całkowicie prywatny i darmowy

    ReplyDelete
  2. Widziałem tą animacje. W tych krótkich scenkach jest kwintesencja świata zwierząt, przy okazji niesamowicie śmieszna :D

    ReplyDelete

Post a Comment